Nie tylko Irena Szewińska. Polskie biegaczki, które osiągnęły światowy sukces

article-thumbnail

Tegoroczna edycja ORLEN Warsaw Marathon nadchodzi wielkimi krokami. Z tej okazji przypominamy sylwetki najsłynniejszych polskich biegaczek. Ich osiągnięcia co roku motywują tysiące lekkoatletek znad Wisły do przełamywania własnych barier.

Królowa jest tylko jedna

Nazywana królową polskiej lekkoatletyki, Irena Szewińska (z d. Kirszenstein) jest bez wątpienia najbardziej utytułowaną polską biegaczką w historii. Ta urodzona w 1946 r., w ówczesnym Leningradzie, Polka ma na swoim koncie aż siedem medali olimpijskich (3 złote, 2 srebrne i 2 brązowe). Zdobyła dziesięć tytułów mistrzyni Europy oraz 24 medale na polskich zawodach lekkoatletycznych.

Jej międzynarodowa kariera zaczęła się w 1964 r. Na Olimpiadzie w Tokio zdobyła wtedy swoje pierwsze złoto (sztafeta sprinterska 4x100 m) oraz dwa srebrne medale (bieg na 200 m oraz skok w dal). Aż do zakończenia kariery w 1980 r. Irena Szewińska była zdecydowaną faworytką biegów na 100, 200 i 400 m, zarówno na krajowych, jak i na międzynarodowych bieżniach. Za swoje osiągnięcia na polu promocji polskiego sportu została uhonorowana w 2016 r. Orderem Orła Białego.

Pionierka polskich biegów

Zanim Irena Szewińska rozbiła bank z olimpijskimi medalami, szlaki polskim biegaczkom przecierała Stanisława Walasiewicz. Lekkoatletka urodzona w 1911 r. w Wierzchowni w kujawsko-pomorskim, pierwsze starty w biegach zaliczyła w USA, gdzie się wychowała. Walasiewicz nigdy jednak nie zapomniała o kraju swojego pochodzenia. Kiedy tylko pojawiła się taka możliwość, na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles (1932 r.) wystartowała w polskich barwach.

W biegu na 100 m wywalczyła wtedy złoty medal. Również w Berlinie cztery lata później znalazła się na olimpijskim podium, zdobywając srebro na tym samym dystansie. Walasiewicz tryumfowała też na Mistrzostwach Europy w Wiedniu, na których wybiegała aż 4 medale – 2 złote (bieg na 100 i 200 m) oraz 2 srebrne (sztafeta 4x100 m oraz skok w dal). W międzywojennej Polsce była niezwykle popularna – czterokrotnie wygrywała Plebiscyt Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca w biało-czerwonych barwach. Pod koniec lat 30-tych wróciła do USA, gdzie już pozostała.

Wielki niespełniony talent

Kiedy Irena Szewińska zdobywała swoje pierwsze złoto w sztafecie 4x100 m w Tokio, jedną z jej partnerek była Ewa Kłobukowska. Urodzona w 1946 r. w Warszawie biegaczka wywalczyła na tych samych igrzyskach brąz w biegu na 100 m. Dwa lata później, na Mistrzostwach Europy w Budapeszcie, triumfowała w biegu na 100 m (złoto), sztafecie 4x100 m (również złoto) oraz biegu na 200 m (srebro).

Być może Ewa Kłobukowska byłaby medalową konkurentką Ireny Szewińskiej w następnych latach. Niestety na skutek mocno naciąganej afery biegaczka została zmuszona przez polskie władze do przedwczesnego zakończenia kariery. Współcześni docenili jednak jej osiągnięcia dla polskiego sportu. W 2011 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Źródło: Shutterstock.com

Bieg pośród szczytów

Wspominaliśmy dotychczas o zawodniczkach olimpijskich, a tymczasem polskie biegaczki znajdują się w czołówce także innych sportów. Na przykład Izabela Zatorska (ur. 1962 r. w Paczkowie) należy do najlepszych zawodniczek świata w biegach górskich. Lista jej osiągnięć jest naprawdę imponująca. Dwukrotnie zdobywała srebrne medale i trzykrotnie brązowe (lata 1999–2002) na mistrzostwach świata w biegach górskich. Trzy razy zajęła pierwsze miejsce w zawodach z cyklu Grand Prix tej dyscypliny. Posiada również dwa złote medale pucharu Europy.

W 2016 r. Izabela Zatorska zakończyła swoją karierę sportową biegiem na Elbrus, najwyższy szczyt Rosji i Kazachstanu (5642 m n.p.m.). Oczywiście wciąż biega, m.in. w maratonach, jednak teraz robi to przede wszystkim dla przyjemności.

Sport na całe życie

O tym, że wiek to tylko liczba, świadczy najlepiej kariera sportowa Zofii Turosz. Urodziła się w 1938 r. w Żołyni niedaleko Rzeszowa. Jak sama wspomina, życie na wsi sprawiło, że od wczesnych lat cieszyła się świetną kondycją. W szkole podstawowej polubiła bieg przełajowy i wystartowała nawet w finale Biegu Narodowego w tej dyscyplinie. Potem biegała w barwach klubów sportowych "Włókniarza" Krosno i "Włókniarza" Rakszawa na dystansach 200 i 400 m. Później przyszły ślub, rodzina, praca – wydawało się, że w 1969 r. kariera sportowa pani Zofii dobiegła końca.

W drugiej połowie lat 70-tych zainteresowała się jednak biegami długodystansowymi. Zaczęła startować na krajowych i międzynarodowych maratonach. Mistrzostwo Polski w supermaratonie w Poznaniu (1985 r.), mistrzostwo Stanów Zjednoczonych w biegu na 10 km (1988 r.) – to tylko kilka wyróżnień, które zdobyła. W 1989 r. nowojorski maraton kończyła razem ze swoim synem, co było pierwszym takim przypadkiem w historii zawodów. Za te i inne osiągnięcia, prestiżowe stowarzyszenie New York Road Runners Club nagrodziło ją tytułem "Biegaczki Roku 1990". W XXI wieku Zofia Turosz wciąż nie zwalnia, co roku uczestnicząc w polskich i międzynarodowych maratonach. W Leżajsku co roku odbywa się 15-kilometrowy bieg im. Zośki Turosz.

Aktywna na sportowej emeryturze

W zestawieniu najlepszych polskich biegaczek nie można również pominąć lekkoatletki Anny Jakubczak-Pawelec. Ta specjalizująca się w biegach średniodystansowych biegaczka była dwukrotną finalistką Mistrzostw Olimpijskich: w Sydney w 2000 r., gdzie zajęła szóstą pozycję na 1500 m i w Atenach w 2004 r., gdzie była siódma na tym samym dystansie. Biegaczka była również wielokrotną medalistką mistrzostw Polski na różnych dystansach. Mimo że Jakubczak skończyła swoja zawodową karierę sportową w 2013 r., w kwietniu zobaczymy ją w biegu OSHEE 10 km, rozgrywanym w Warszawie, w ramach ORLEN Warsaw Marathon.

Spojrzenie w przyszłość

Jak widać, Polki zapisały w historii biegów kilka pięknych kart. Czy tak wysoko postawioną poprzeczkę uda się jeszcze podnieść? Osiągnięcia takich biegaczek jak Ewa Swoboda (bieg na 100 m – złoty medal w młodzieżowych mistrzostwach Europy 2017) czy Joanna Jóźwik (bieg na 800 m – brązowy medal na mistrzostwach Europy 2014) nastrajają optymistycznie. Obydwie co roku startują w międzynarodowych zawodach, osiągając niezłe wyniki, z pewnością więc nie raz nas jeszcze zaskoczą. Wśród biegaczek długodystansowych najszybszą Polką jest obecnie Izabela Trzaskalska – 23. zawodniczka Mistrzostw Świata w Londynie z 2017 r., zdobywczyni 2. miejsca w ORLEN Warsaw Marathon w 2017 r. oraz Mistrzyni Polski w półmaratonie z 2016 r. Trzaskalska, której życiówka w biegu maratońskim wynosi 02:29:57, w tegorocznym ORLEN Warsaw Marathon będzie walczyć o zakwalifikowanie się na Mistrzostwa Europy w Berlinie.

Poleć ten artykuł znajomym

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.